Phuket -
W tragicznym wypadku drogowym, do którego doszło wczesnym rankiem w poniedziałek (18 sierpnia), zginął 23-letni mężczyzna, którego motocykl zderzył się z betoniarką, a następnie został potrącony przez dwa pędzące pickupy, które uciekły z miejsca zdarzenia.
Policja miasta Phuket poinformowała stację Phuket Express, że incydent miał miejsce około 1:20 nad ranem na ulicy Chalermprakiat Rama IX w Ratsada w mieście Phuket. Na miejsce zdarzenia przybyła policja wraz z ratownikami z Fundacji Kusoldharm.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze odkryli zwęglone szczątki dużego, niebieskiego motocykla, leżące na środku drogi. Motocykl zapalił się po zderzeniu. W pobliżu znaleziono stojącą 18-kołową betoniarkę, prawdopodobnie pojazd, w który pierwotnie uderzono.
Ciało motocyklisty, zidentyfikowanego jako pan Atthaphon Boonyuak, znaleziono niedaleko, na prawym pasie. Miał na sobie jasnoniebieską koszulę z krótkim rękawem i niebiesko-białe spodnie w kratę, oba ubrania podarte w wyniku uderzenia. Personel medyczny ze szpitala Vachira Phuket potwierdził liczne obrażenia i stwierdził zgon na miejscu.
Według świadków, betoniarka jechała normalnie, gdy motocykl, rzekomo jadący z nadmierną prędkością, uderzył w jej tył. Siła uderzenia rzuciła pana Boonyuaka na drogę i zapalił motocykl.
Podczas gdy przypadkowy świadek próbował ugasić płomienie gaśnicą, dwa pickupy nadjechały z dużą prędkością. Pierwszy, brązowy Isuzu, uderzył w leżący motocykl bezpośrednio na środkowym pasie. Chwilę później drugi, czarny pickup jadący skrajnym prawym pasem, z impetem przejechał ofiarę po nogach.
Ku zaskoczeniu wszystkich, żaden z pojazdów nie zatrzymał się, aby udzielić pomocy. Oba uciekły z miejsca zdarzenia, kierując się w stronę centrum Phuket. Policja analizuje obecnie nagrania z pobliskiego monitoringu, aby zidentyfikować dwa pickupy biorące udział w zderzeniu i ucieczce z miejsca zdarzenia. Oczekuje się, że po odnalezieniu kierowców zostaną im postawione zarzuty.
Ten tragiczny incydent uwypukla niebezpieczeństwa wynikające z brawurowej jazdy i moralny błąd, jakim jest pozostawienie ofiary bez pomocy. Władze apelują do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje, o pomoc w śledztwie.




