Bangkok, Tajlandia – W obliczu eskalacji trwających zawirowań politycznych w Tajlandii, tymczasowy premier z rządzącej partii Pheu Thai ogłosił 4 września 2025 roku, że parlament zostanie natychmiast rozwiązany, a nowe wybory zostaną rozpisane bezzwłocznie, jeśli parlamentarzyści zagłosują na kandydata partii Pheu Thai. Decyzja ta, mająca na celu uniemożliwienie liderowi Bhumjaithai, Anutinowi Charnvirakulowi, objęcia nawet tymczasowej władzy, została podjęta w obliczu kruchej koalicji i niedawnego odsunięcia byłego premiera Paetongtarna Shinawatry przez Trybunał Konstytucyjny.
Phumtham Wechayachai, pełniący obowiązki premiera od czasu dymisji Paetongtarna 29 sierpnia za naruszenia etyki zawodowej związane z wyciekiem rozmowy telefonicznej z byłym przywódcą Kambodży Hun Senem podczas sporu granicznego, oświadczył, że rozwiązanie parlamentu nastąpi „jak tylko nowy premier zostanie oficjalnie ogłoszony”, z pominięciem okresu przejściowego. Jest to konsekwencją wcześniejszej petycji Pheu Thaia do Jego Królewskiej Mości Króla z 2 września o królewską zgodę na przedterminowe wybory, co krytycy postrzegali jako desperacką próbę utrzymania władzy i uniknięcia upokarzającej porażki w parlamencie. Próba ta została jednak podobno odesłana do sądu przez Radę Stanu, co doprowadziło do propozycji, że jeśli kandydat Pheu Thaia zostanie oficjalnie premierem, natychmiast rozwiąże parlament, aby przeprowadzić nowe wybory.

Kryzys ma swoje korzenie w dymisji Paetongtarna, szóstego premiera związanego z rodziną Shinawatra, odsuniętego od władzy w wyniku interwencji sądowej lub wojskowej od 2006 roku, w trakcie krwawego konfliktu granicznego z Kambodżą w lipcu, w którym zginęły dziesiątki osób, a tysiące zostały przesiedlone. Paetongtarn, córka wygnanego potentata Thaksina Shinawatry i liderka Pheu Thai – partii populistycznej, która dominuje w tajskiej polityce od dwóch dekad – przewodziła kruchej koalicji, osłabionej przez odejście Bhumjaithaia w czerwcu z powodu sporów politycznych, w tym rozbieżności w polityce wobec marihuany.
Sytuację komplikuje fakt, że postępowa Partia Ludowa (dawniej Ruch Naprzód), która ma 143 mandaty i wyłoniła się jako największy blok w wyborach w 2023 roku, ogłosiła swoje poparcie dla Anutina 3 września. Poparcie, uzyskane na mocy podpisanego porozumienia, gwarantuje Anutinowi 247 głosów – połowę izby niższej – na utworzenie rządu mniejszościowego, pod warunkiem, że rozwiąże on parlament w ciągu czterech miesięcy i przeprowadzi reformy konstytucyjne, w tym referendum w sprawie nowej karty. Lider Partii Ludowej, Natthaphong Ruengpanyawut, przedstawił porozumienie jako sposób na „oddanie władzy ludowi” i przeciwdziałanie „ingerencji potężnych grup interesów”, krytykując dwuletnią kadencję Pheu Thaia jako nieskuteczną.

Anutin, konserwatywny potentat i były minister zdrowia, znany z poparcia dla legalizacji marihuany, wyraził zaufanie do wcześniejszego porozumienia podczas konferencji prasowej, stwierdzając, że Partia Ludowa dotrzyma swojego zobowiązania pomimo manewrów Pheu Thai. „Wiemy, że Partia Ludowa współpracowała i poniosła ofiary, aby znaleźć rozwiązanie dla Tajlandii w tym kryzysowym okresie” – powiedział Anutin, podkreślając gotowość swojej partii do utworzenia stabilnego, tymczasowego rządu. Bhumjaithai wcześniej opuścił koalicję Pheu Thai, pozostawiając rząd z minimalną większością. Jednak oferta Pheu Thai o natychmiastowym rozwiązaniu parlamentu przez nowego premiera i rozpisaniu wyborów jest prawdopodobnie bardzo kusząca dla Partii Ludowej i pokrzyżuje jej wcześniejsze plany.
Głosowanie parlamentarne w sprawie premiera zaplanowano na jutro, 5 września. Analitycy polityczni ostrzegają przed przedłużającym się impasiem, co przypomina historię rywalizacji elit i interwencji sądowych w Tajlandii, w wyniku których od 2008 r. odwołano pięciu premierów.
Oryginalną wersję tego artykułu można znaleźć na stronie Wiadomości z Pattaya.





