Phuket -
23-letni obywatel Rosji został zatrzymany przez tajskie władze po tym, jak w środę (24 września) w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie o charakterze seksualnym, na którym rzekomo oddaje się czynnościom seksualnym z tyłu czarnej ciężarówki na lotnisku Suvarnabhumi.
Na nagraniu, którego nie można upublicznić ze względu na drastyczny charakter, widać podobno, jak osoby zachowują się niewłaściwie w nocy na pace ciężarówki, wyraźnie widoczni przejeżdżające pojazdy i piesi. Nagranie szybko rozeszło się po lokalnych społecznościach internetowych, co skłoniło organy ścigania do natychmiastowej interwencji.
Policja miasta Phuket wszczęła pilne śledztwo w celu zidentyfikowania i zatrzymania osób zamieszanych w incydent. Władze wyjaśniły, że takie zachowanie nie tylko narusza tajskie prawo dotyczące nieprzyzwoitości w miejscu publicznym, ale także jest wyrazem braku szacunku dla lokalnych norm kulturowych.
„Tego rodzaju zachowanie jest niedopuszczalne i nielegalne” – powiedział rzecznik policji w Phuket. „Pracujemy nad ustaleniem tożsamości sprawców i zapewnieniem, że poniosą oni odpowiednie konsekwencje prawne”.
W czwartek (25 września) Urząd Imigracyjny w Phuket poinformował „Phuket Express”, że podejrzany, zidentyfikowany jako pan Georgii, był śledzony przez policję miasta Phuket po tym, jak śledczy powiązali go z nagraniem, które trafiło do sieci. Pod kierownictwem podpułkownika Chatree Chukaewa, nadinspektora komisariatu policji miasta Phuket, funkcjonariusze koordynowali działania z wieloma agencjami w celu monitorowania jego przemieszczania się.

Według doniesień pan Georgii opuścił Phuket i miał przybyć na lotnisko Suvarnabhumi, gdzie zatrzymali go funkcjonariusze imigracyjni pod dowództwem podpułkownika Chai Panakita. Został przesłuchany, a następnie przewieziony na Phuket w celu przeprowadzenia dalszych czynności prawnych.
Władze podjęły kroki mające na celu cofnięcie mu wizy i umieszczenie go na czarnej liście, uniemożliwiając mu powrót do Tajlandii. Policja miasta Phuket formalnie zaleciła Imigracji rozważenie zarówno anulowania wizy, jak i zakazu wjazdu, powołując się na publiczne znieważenie i szkodzenie międzynarodowemu wizerunkowi Tajlandii.
Do chwili oddania artykułu do druku nie ujawniono jeszcze tożsamości kobiety widocznej na nagraniu.





