Phuket -
Kierowca furgonetki w Patong zabrał głos po napiętej konfrontacji z zagranicznymi turystami w trakcie festiwalu Songkran, opisując, jak trudno mu było zachować spokój, gdy woda wielokrotnie pryskała mu na twarz i pojazd.
Sathit, 52-letni kierowca, opisał incydent, który miał miejsce około godziny 16:00 w pobliżu ronda Khai Muk, przed sklepem spożywczym. Właśnie wysadzał pasażerów, gdy natknął się na dużą grupę obcokrajowców blokujących drogę, świętując.
„Zatrąbiłem, żeby poprosić o przejście, ale oni się zdenerwowali, krzyczeli, walili w okna, otwierali drzwi i polewali mnie wodą” – powiedział. „Przyznaję, że straciłem panowanie nad sobą. Podniosłem nawet but, żeby się bronić. Ale pomyślałem, że jeśli nie zapanuję nad gniewem, mogę trafić za kratki”.
Według Sathita, grupa nadal agresywnie spryskiwała go wodą, uderzając go w twarz i oczy. Jego furgonetka również została zamoczona, co spowodowało uszkodzenie systemu nagłośnienia, pomimo dokładnego czyszczenia.
Złożył formalną skargę na komisariacie policji w Patong, wzywając władze do podjęcia działań przeciwko grupie. „Tego rodzaju zachowanie jest lekkomyślne i niebezpieczne. Songkran powinien być zabawą, ale nie w taki sposób” – dodał.
https://www.facebook.com/reel/909957438741381/?s=single_unit




