Home Kącik redaktorów Rozwój uciążliwych influencerów w Tajlandii: mleko leje się do sklepów 7-Eleven i lokali...

Wzrost liczby uciążliwych influencerów w Tajlandii: mleko leje się strumieniami w 7-Eleven, niezadowolenie opinii publicznej i rosnąca frustracja na świecie

W niedawno opublikowanym, popularnym w sieci nagraniu wideo widać, jak kazachska influencerka wchodzi do tajskiego sklepu 7-Eleven, bierze przekąski z półek, wylewa je sobie na głowę, a następnie wylewa na siebie dwie butelki świeżego mleka, żartując przy tym o „pysznym koktajlu”.

Mleko i okruszki rozlały się po podłodze i rozprysły na pobliskich produktach, zmuszając personel sklepu do sprzątania bałaganu. Pochwaliła tajlandzkie sklepy spożywcze za różnorodność i życzyła sobie, aby w jej ojczyźnie było podobnie, po czym usunęła nagranie po fali krytyki. Kopie szybko rozprzestrzeniły się w tajskich mediach społecznościowych, a internauci skrytykowali to zachowanie jako lekceważące, marnotrawne i symbolizujące głębszy problem: rosnącą liczbę „uciążliwych influencerów”.

To nie był odosobniony żart. Tajlandia, od dawna magnes dla twórców cyfrowych, których przyciągają plaże, świątynie i kultura całodobowej wygody, ostatnio odnotowuje więcej takich incydentów. Zaledwie kilka tygodni wcześniej dwóch chińskich influencerów z setkami tysięcy obserwujących zostało aresztowanych w apartamencie Sathorn w Bangkoku po tym, jak wpadli nago pod wpływem narkotyków, nagrywając „sadystyczną i bondage” treść, która przerażała mieszkańców.

Podczas Songkranu 2026 zagraniczni turyści zostali oskarżeni o zakłócanie porządku publicznego za blokowanie dróg, nękanie kierowców i oblewanie wodą bez ich zgody w dzielnicy Patong na Phuket, przy czym wielu z nich najwyraźniej robiło to w celu rozpowszechniania treści online. Zagraniczni twórcy treści zostali również aresztowani w Chiang Mai za filmowanie destrukcyjnych akrobacji, które wywołały panikę.

Ci twórcy nie filmują zachodów słońca ani ulicznego jedzenia, nie udzielają porad i nie wnikają w kulturę Tajlandii, nie prezentują ekscytujących atrakcji turystycznych ani miejsc wartych odwiedzenia, nie filmują ostatnich wydarzeń ani festiwali, ani nie informują ludzi na bieżąco o tajskich nowinkach – tematach, które większość ludzi wydaje się akceptować i z którymi czuje się komfortowo. Ważne jest, aby oddzielić ten rodzaj wpływu informacyjnego od wpływu uciążliwego.

Uciążliwi influencerzy celowo wywoływać chaos takie jak wtargnięcie na cudzy teren, robienie bałaganu, nękanie nieznajomych, robienie psikusów, tworzenie prowokacyjnych kłótni (szczególnie w otoczeniu niektórych narodowości lub grup) lub treści typu „niebo spada”, celowo publikują dezinformację lub fałszywe wiadomości, aby rozwścieczyć ludzi, a nawet urządzają akrobacje w miejscach publicznych bez pozwolenia – wszystko dla zastrzyku dopaminy generowanego przez algorytm. Oburzenie idzie w parze z liczbą wyświetleń, polubień i sponsorów. Przyjazna dla turystów atmosfera Tajlandii w połączeniu z łagodnym egzekwowaniem przepisów w miejscach codziennego użytku, takich jak sklepy spożywcze i apartamenty, sprawia, że ​​kraj ten staje się łatwym celem.

Zjawisko to nie jest nowe, ale nabiera tempa. Media społecznościowe nagradzają kontrowersje. Platformy z krótkimi filmami stawiają na zaangażowanie, a nic nie angażuje tak jak gniew. Zagraniczni influencerzy, często na wizach turystycznych, traktują Tajlandię jak plac zabaw dla treści, wiedząc, że koszty sprzątania obciążają miejscowych, a poważne konsekwencje były do ​​tej pory rzadkie.

Tajlandia nie jest w tym osamotniona. Frustracja na całym świecie związana z uciążliwymi influencerami sięga zenitu. dziecko na plakacie to amerykański streamer Johnny Somali (prawdziwe nazwisko: Ismael Khalid), którego „uciążliwa trasa streamingowa” obejmowała rasistowskie wybryki w japońskich pociągach, wulgarne konfrontacje uliczne i lubieżne akty w koreańskich zabytkach. W kwietniu 2026 roku południowokoreański sąd skazał go na sześć miesięcy więzienia i ciężkie roboty za zakłócanie porządku publicznego i związane z tym przestępstwa. Podobne przypadki miały miejsce w Japonii, gdzie zagraniczni youtuberzy zostali oskarżeni o unikanie opłat i udawanie bezdomnych, aby zdobyć liczbę kliknięć, co wywołało oburzenie opinii publicznej i wprowadzenie zakazu transmisji na żywo w niektórych rejonach.

Od flash mobów w muzeach w Europie po żarty z samolotów w USA, schemat jest wyraźny: twórcy wykorzystują przestrzeń publiczną dla osobistych korzyści, pozostawiając po sobie irytację, rachunki za sprzątanie i szkody wizerunkowe. Nie tylko tajscy internauci mają tego dość – w dyskusjach online na całym świecie coraz częściej mówi się o „uciążliwych influencerach” jako o pladze społeczeństwa obywatelskiego.

Niedawno przeprowadzona nieformalna i niemająca charakteru naukowego ankieta w naszej grupie powiadomień na Facebooku „Breaking News” do którego możesz dołączyć tutaj, przytłaczająca liczba czytelników zgodziła się z koniecznością podjęcia przez tajskie władze dalszych kroków prawnych przeciwko uciążliwym influencerom. I tak, dotyczy to również streamerów filmujących ludzi bez ich zgody w barach i restauracjach, co jest częstym problemem w Pattayi.

Poza irytacją, te wybryki są bolesne. Sklepy typu convenience, takie jak 7-Eleven, obsługują miliony ludzi dziennie; jeden chaotyczny film oznacza marnowanie zapasów, nadgodziny personelu i utratę dobrej woli. Świątynie, plaże i apartamenty borykają się z podobnymi problemami, podważając wizerunek „Krainy Uśmiechu”, od którego zależy tajska gospodarka turystyczna. Lokalne firmy dźwigają ciężar, podczas gdy twórcy zarabiają za granicą. Co gorsza, takie zachowanie podsyca nastroje antyturystyczne w czasie, gdy Tajlandia aktywnie zabiega o cyfrowych nomadów i influencerów na długie pobyty.

Tajlandia i cały świat nie muszą zakazywać kreatywności, wszelkiego rodzaju influencerzy (chociaż niektórzy nasi czytelnicy nie zgadzają się z tym punktem) ani turystyki, ale potrzebują one zabezpieczeń. Oto ukierunkowane, realistyczne kroki:

1. Egzekwuj obowiązujące przepisy bardziej zdecydowanie
W Tajlandii obowiązują już przepisy dotyczące zakłócania porządku publicznego. Policja powinna traktować nagrywane zakłócanie porządku publicznego tak samo, jak każde inne przestępstwo publiczne, przewidując szybkie aresztowania, grzywny i deportację posiadaczy wiz. Incydent w sklepie 7-Eleven nie doprowadził do postawienia zarzutów, ale głośne przypadki, takie jak aresztowania w apartamentowcu Sathorn, pokazują, że władze potrafią działać pod presją. Przykłady recydywistów odstraszają naśladowców.

2. Odpowiedzialność platformy
Giganci mediów społecznościowych (TikTok, Instagram, YouTube) czerpią zyski z tego chaosu. Należy na nich nałożyć obowiązek demonetyzacji i usunięcia w ciągu 24 godzin treści, które ewidentnie zakłócają porządek publiczny, powodują szkody materialne lub nękają, zgodnie z obowiązującymi w Tajlandii przepisami dotyczącymi platform cyfrowych. Tajlandzka Agencja Rozwoju Transakcji Elektronicznych (ETDA) już rozszerza nadzór nad oszustwami i szkodliwymi treściami, rozszerzając go na „uciążliwe” filmy, które naruszają porządek publiczny i szkodzą wizerunkowi Tajlandii.

3. Opór na poziomie biznesowym
Sieci takie jak 7-Eleven, FamilyMart i właściciele mieszkań powinny umieścić widoczne znaki „Zakaz filmowania w celach komercyjnych bez zgody kierownictwa” oraz przeszkolić personel w zakresie interwencji lub natychmiastowego wezwania policji. Niektóre lokale w Bangkoku już zakazują statywów i transmisji na żywo bez zezwolenia, co powinno być standardem. W większości lokalizacji 7-11 widnieją już znaki zakazujące robienia zdjęć i nagrywania filmów.

4. Wytyczne dla influencerów i rejestracja
Tajlandzki Urząd Turystyki mógłby wprowadzić dobrowolne (lub obowiązkowe w przypadku wiz długoterminowych) wytyczne dla twórców treści cyfrowych „Szanuj Tajlandię”, z prostym procesem rejestracji, podobnie jak to ma miejsce na Filipinach. Naruszenia mogłyby skutkować weryfikacją wiz. W połączeniu z przypomnieniami o podatkach, Urząd Skarbowy już teraz apeluje do influencerów o prawidłowe deklarowanie dochodów. Technicznie rzecz biorąc, zarabianie na treściach tworzonych w Tajlandii bez zezwolenia na pracę jest uważane za pracę bez zezwolenia prawnegoJednak Tajlandia nie chce zrażać pozytywnych twórców, którzy pokazują plaże, pyszne jedzenie i atrakcje turystyczne, więc powszechne egzekwowanie tego jest mało prawdopodobne i trudne.

5. Kampanie uświadamiające i kulturalne
Prowadź kampanie w mediach społecznościowych w wielu językach, stosując proste zasady savoir-vivre: „Filmuj odpowiedzialnie. Sprzątaj. Szanuj przestrzeń”. Wzmacniaj tajskie głosy krytykujące złe zachowanie, aby koszty społeczne przewyższyły ewentualną nagrodę algorytmiczną.

6. Współpraca międzynarodowa
Udostępniaj czarne listy twórców, którzy są powtarzającymi się uciążliwi, krajom partnerskim i platformom. Kraje takie jak Korea Południowa i Japonia wykazały się zerową tolerancją dla swoich prac, Tajlandia może się od nich uczyć, nie stając się przy tym nieprzychylna.

Incydent z rozlanym mlekiem jest nie tylko żenujący, ale i przejawem gospodarki uwagi, która nagradza destrukcję ponad przyzwoitość. Tajlandia ma pełne prawo chronić swoją przestrzeń publiczną i reputację. Dzięki mądremu egzekwowaniu prawa, naciskom ze strony platform i jasnemu przekazowi, że „treść” nie usprawiedliwia złych manier, trend uciążliwych influencerów można powstrzymać, zanim jeszcze bardziej zepsuje atmosferę.

Turyści i twórcy są nadal mile widziani, miliony ludzi co roku odwiedzają Tajlandię z pełną odpowiedzialnością. Ale era traktowania Tajlandii jak planu filmowego, gdzie każdy może sobie na to pozwolić, musi się skończyć. Szacunek nie jest opcjonalny; to cena wstępu.

Oryginalną wersję tego artykułu można znaleźć na stronie Wiadomości z Pattaya.

wyślij
Adam Judd
Pan Adam Judd jest szefem treści w TPN media, język angielski, od grudnia 2017 r. Pochodzi z Waszyngtonu DC, Ameryka. Jego doświadczenie obejmuje HR i operacje i od dekady pisze o wiadomościach i Tajlandii. Mieszka w Pattayi od około dziesięciu lat jako stały rezydent, jest dobrze znany lokalnie i odwiedza kraj jako stały gość od ponad 15 lat. Jego pełne dane kontaktowe, w tym dane kontaktowe biura, można znaleźć na naszej stronie Contact Us poniżej. Historie prosimy przesyłać e-mailem [email chroniony] O nas: https://thephuketexpress.com/about-us/ Skontaktuj się z nami: https://thephuketexpress.com/contact-us/
×